
Najpierw była ciemność, a potem nastała jasność. Niekoloryzowane. Wiele lat stresu, pracy za biurkiem, życia w delegacjach i walki z samą sobą poprzedziły moją decyzję o przewartościowaniu wszystkiego. Co z tego, że zarządzałam milionami dolarów i tysiącami osób skoro nie byłam szczęśliwa? W końcu zrozumiałam , że człowiek ma dwa życia, a to drugie zaczyna się wtedy, gdy się zrozumie, że życie jest jedno. To nie ja powiedziałam, cytuję mistrza Konfucjusza. No więc postanowiłam zaufać sobie i przeżyć to drugie pierwsze życie tak jak czułam. A chciałam pomagać, realnie wpływać na poprawę jakości życia i zdrowia osób, które są gotowe zmianę. Chciałam zmieniać życie innych, tak samo jak zmieniłam swoje własne, przez zdrową aktywność fizyczną. Wybór był oczywisty: koniec z nadgodzinami w biurze i bycie trenerką pod osłoną nocy. Nadszedł czas na to, by przestać mieć plan B i skupić się tylko na jedynym słusznym planie A. I okazało się to strzałem w dziesiątkę. <br /><br />Inny punkt widzenia